Paulina Młynarska

  • Wpisz marzenia w kalendarz

    Wpisz marzenia w kalendarz

    Dla mnie jesień to czas planowania. Uprawiam wolny zawód i nauczyłam się, że bez tego ani rusz. Jednak nie zawsze tak było. Jeszcze kilka lat temu żyłam w totalnym chaosie i nigdy nie byłam zadowolona z efektów swojej pracy. Nieustannie towarzyszyło mi poczucie, że gonię w piętkę, a kiedy znajomi pytali: "Co słychać?", w odpowiedzi słyszeli najczęściej: "Jestem zmęczona". Postanowiłam nad tym jakoś zapanować i intuicyjnie zaczęłam dokładnie planować cały rok z góry. To był strzał w dziesiątkę!

    Czytaj więcej »
  • Piękna, daj na luz!

    Piękna, daj na luz!

    ​Kiedy zaczynałam pracować w TVN, chciałam sprawiać wrażenie idealnej prowadzącej program telewizyjny. Zależało mi na tej robocie. Dwa lata wcześniej wróciłam z emigracji. Moje życiowe konto wzbogaciło się tam o kilka cennych doświadczeń zawodowych, grono oddanych przyjaciół, sentencję rozwodową i odrobinę zaczerpniętego u samych źródeł wyczucia na temat tego, co można uznać za stylowe.

    Czytaj więcej »
  • Miłość? A co to?

    Miłość? A co to?

    Pełnia lata i słońca w Kościelisku. Wszystkie ptaki śpiewają równocześnie abstrakcyjny hymn na cześć Tatr, życia i zieloności traw. Na tarasie kwitną (a jak pachną!) róże i lawenda.

    Czytaj więcej »
  • Lato jest twoje!

    Lato jest twoje!

    Lato jest wredne. Bo krótkie. Dwanaście tygodni i po wszystkim. Czekamy na lato napalone, marząc, że będziemy upojone, a kończymy zawiedzione. I po co to wszystko było? Te pilingi, treningi, diety, zakupy, fryzjer, pedikiur, nowy kostium kąpielowy? Ledwo się człowiek wyplątał z rajstop, już trzeba przywdziewać ciepłe skarpety.

    Czytaj więcej »
  • Efekt Muchy

    Efekt Muchy

    Cenię Annę Muchę. Kropka. Cenię za to, że jest jedyną na polskim firmamencie gwiazd celebrytką o takiej pozycji i "zasięgu" w mediach, także tych plotkarskich, która poza lansowaniem samej siebie chce też powalczyć o ważne i ważkie sprawy.

    Czytaj więcej »
  • Nasze małe średniowiecze

    Nasze małe średniowiecze

    W 1999 roku, roku sądnym, roku zaćmienia Słońca, ostatnim roku poprzedniego stulecia zaczęło się dziać w mediach coś niezwykłego. Coś, co od tamtej pory miało na dobre zagościć na wszystkich antenach, łamach i w internecie.

    Czytaj więcej »
  • Stare brzydkie kaczątko

    Stare brzydkie kaczątko

    Wystarczy złapać skórę przy skroniach i do góry. Od razu lepiej. No nie wiem, czy lepiej...

    Czytaj więcej »
  • Ocalone i stracone

    Ocalone i stracone

    Ta książka chwyciła mnie za gardło i nie chce puścić. "Najgorszy człowiek na świecie" (wydawnictwo Znak), autobiograficzna powieść Małgorzaty Halber, bo o niej mowa, nie tylko na mnie wywarła tak silne wrażenie.

    Czytaj więcej »
  • Dzieje grzechu i pigułka "po"

    Dzieje grzechu i pigułka "po"

    Piętnastoletnia Zuzka nie grzeszy mądrością. Pokażcie mi kogoś w tym wieku, kto grzeszy. Mądrością, bo jeśli chodzi o prawdziwe grzeszenie, to raczej wszyscy i do późnej starości.

    Czytaj więcej »
  • Perfekcja albo życie, twój wybór

    Perfekcja albo życie, twój wybór

    Odwiedziła mnie w Kościelisku koleżanka z Paryża, której nie widziałam kilka lat. - Ależ piękna z ciebie kobieta! - wyrwało mi się, gdy witałam ją w drzwiach. Po czterdziestce jej rasowa twarz nabrała klasy. Kurze łapki wokół oczu, delikatny cień wokół ust, zamyślone czoło, kręcone włosy w nieładzie, a w nich pojedyncze srebrne nitki, które tylko dodały jej urody.

    Czytaj więcej »