Wielka aktorka niedawno udzieliła pierwszego wywiadu-rzeki. Książkę "Flirtując z życiem" będzie można kupić od 20 listopada. A już w najnowszej GRAZII szczera rozmowa Beaty Nowickiej z aktorką, która opowiada o tym, dlaczego zdecydowała się na wydanie tej książki i ma czym polega ten flirt z życiem w wykonaniu Danuty Stenki.

Zdjęcie

Danuta Stenka przyznaje, że radość życia zawdzięcza mamie LAF/ /Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek /Grazia
Danuta Stenka przyznaje, że radość życia zawdzięcza mamie LAF/
/Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek /Grazia

Aktorka opowiada o swoich relacjach z córkami. Dlaczego zakończenie pracy nad książką przypomniało jej narodziny młodszej córki Wiktorii i co takiego w córkach przypomina jej samą siebie. To wcale nie są to jej najlepsze cechy...

"Są takie sytuacje, kiedy jestem pieruńsko konsekwentna i systematyczna. Widzę swój cel i wiem, że muszę do niego dotrzeć w określonym czasie, ale na co dzień jestem typem "za pięć dwunasta". I widzę, że jedna z moich córek działa dokładnie tak samo (...)" - mówi.

Reklama

Dużo zawdzięcza rodzicom, a zwłaszcza mamie, która nauczyła ją cieszyć się z drobiazgów. Teraz, gdy pracowała nad książką ich relacja jeszcze się zacieśniła.

"Moja mama nauczyła nas cieszyć się małymi rzeczami, co było właściwie oczywiste, bo na wielkie prezenty najzwyczajniej nie było moich rodziców stać. Te małe rzeczy były wszystkim. Nie było chyba nawet jakichś specjalnych zapędów w stronę marzeń o wielkich prezentach - cieszyliśmy się z tego, co dostawaliśmy" - wspomina. - "W czasach komuny, kiedy królowały kartki na mięso i kilometrowe kolejki pod sklepami, które najczęściej świeciły pustką, mój znajomy mieszkający w RFN przywoził mi od czasu do czasu jakieś rzeczy - ciuchy, czekoladę, kawę, kosmetyki... Dla mnie to były skarby, a on nie mógł się nadziwić mojej reakcji i często powtarzał: ‘To jest nieprawdopodobne! Ja ci przywożę jakieś drobiazgi, a ty się cieszysz, jakbyś dostała samochód!’".

Niedawno skończyła 53 lata. Nie świętowała ich hucznie, bo... chwilę wcześniej postanowiła przejść na ścisłą, 15-tygodniową dietę. I chociaż, jak sama przyznaje, to "piekielnie długo", Danuta wie, że da sobie radę. Bo taka jest. Po prostu odpowiedzialna.

Czym jeszcze zachwyca Danuta Stenka? Jakie ma plany na przyszłość i dlaczego jest przekonana, że najlepsze dopiero przed nią? Sprawdź w najnowszym numerze GRAZII.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ludzie

Grazia
Więcej na temat:Danuta Stenka

Zobacz również

  • Czasem łapię paranoję

    Najsprytniejsza gwiazda czy ofiara mediów? Wróg paparazzich czy współpracująca z nimi kumpelka? Anna Mucha podsumowuje w GRAZII lekcje, jakie odebrała przez dwadzieścia pięć lat pracy w branży.... więcej