Seks po dłuższym okresie abstynencji może być wyzwaniem. O lękach, niepewnościach i trudnościach, które mogą się pojawić, rozmawiałam z ginekolożką i seksuolożką dr n. med. Beatą Wróbel.

Zdjęcie

Seks bywa różny, czasem nudny i zwykły, ale nawet taki jest potrzebna nam bliskością /©123RF/PICSEL
Seks bywa różny, czasem nudny i zwykły, ale nawet taki jest potrzebna nam bliskością
/©123RF/PICSEL

Ciekawość, niepewność, lęk, podekscytowanie - różne emocje towarzyszą kobietom przed prawdziwym pierwszym razem. A kiedy stajemy przed perspektywą powrotu do seksu po dłuższej przerwie? Wachlarz odczuć bywa dużo szerszy. I mimo że jesteśmy starsze i "wszystko wiemy", może być o wiele trudniej i bardziej stresująco.

Bardzo wiele zależy od przyczyny abstynencji, stanu naszej psychiki i fizycznej formy, stopnia zaufania do partnera, wcześniejszych doświadczeń seksualnych i całej masy innych czynników. Warto przygotować się do tej chwili i dać sobie czas. Podejść do tego z dystansem, a do siebie samej z troską.

Reklama

Dlaczego abstynencja

Bardzo wiele przyczyn może stać za tym, że nie uprawiamy seksu przez dłuższy czas. Bardzo różny może też być okres bez seksu - od kilku miesięcy z powodu ciąży czy porodu po nawet kilkanaście lat z powodu samotności po rozstaniu z partnerem.

Do aktywności seksualnej powracamy także np. kilka lat po utracie partnera, rozwodzie czy po ciężkiej chorobie. Zdarza się też, że po prostu po długim okresie bycia singielką, wreszcie poznajesz osobę, do której chcesz się zbliżyć i w sytuacjach intymnych nie czujesz się pewnie. Do ponownego współżycia podchodzimy z bagażem z poprzednich związków - bywa, że nie są to pozytywne emocje.

W każdym przypadku, zanim zdecydujesz się na seks, powinnaś odwiedzić ginekologa, zrobić badania cytologiczne i po prostu sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. W standardowym wywiadzie w czasie wizyty ginekologicznej nie ma pytania o seks, ale warto znaleźć lekarza "sprzymierzeńca", któremu zaufasz. Być może nie będzie to pierwszy, do którego trafisz, ale warto takiego poszukać.

"Ciało wezwane ponownie do aktywności seksualnej wcale nie musi być na nią gotowe, nawet jeśli kobieta dojrzała do tego powrotu i go chce", mówi lekarka.

Dużo zależy od tego, jak czujemy się ze swoim ciałem, czy akceptujemy swój wygląd, kształty albo nie do końca płaski brzuch. Takie niepokoje pojawiają się w każdym okresie życia i to niezależnie od tego, jak wyglądamy. Niektóre kobiety potrafią czuć się pewnie z nadwagą, inne wyglądają perfekcyjnie, ale dostrzegają w sobie milion niedoskonałości.

Problemem może być nie tylko samoakceptacja, ale też brak akceptacji ze strony partnera, bez którego trudno o poczucie bezpieczeństwa. Nie bez znaczenia jest też po prostu sprawność fizyczna - jeśli od lat spędzasz czas głównie na kanapie i prawie się nie ruszasz, może nie być łatwo. Przed seksem warto się rozruszać - ćwiczeniami w domu lub na zajęciach jogi czy pilatesu.

Fizyczne bariery

Kiedy kobieta podejmuje współżycie po dłuższej przerwie, ważny jest stan jest waginy. "Pochwa powinna być elastyczna i wilgotna. I może taka być, nawet jeśli przez długi czas nie uprawiasz seksu z partnerem, ale masturbujesz się, masz marzenia seksualne na jawie i we śnie", tłumaczy dr Wróbel. "Gorzej jest, kiedy kobieta wypiera swoją seksualność z głowy - wtedy osiągnięcie fizycznej gotowości do stosunku jest trudne lub niemożliwe".

Jeszcze poważniejsze problemy pojawiają się w okresie okołomenopauzalnym i po menopauzie. Z powodu braku estrogenów nabłonek pochwy staje się cieńszy i traci wilgotność. Kiedy dochodzi do stosunku, bywa on bolesny, a odbywanie go z na siłę na pewno nie jest dobrym początkiem. Sytuacja robi się jeszcze bardziej dramatyczna, jeśli, mimo bólu, kobieta kontynuuje współżycie, nie szukając pomocy lekarza. Wydawałoby się, że kiedy pochwa nie jest wystarczająco wilgotna, najprościej byłoby sięgnąć po popularne lubrykanty.

W ocenie eksperta to wcale nie jest najlepsze rozwiązanie: "Proces lubrykacji zaczyna się w mózgu i zależy od pożądania i podniecenia. Te czynniki trudno zmierzyć, ale warto spróbować nauczyć się pracować ze swoim pożądaniem. Jeśli od razu sięgniesz po lubrykant, pozostaniesz przy nim, a w nowym związku zazwyczaj jest potencjał miłosnej chemii i warto się na nim oprzeć".

W przypadku kobiet w trakcie i po menopauzie, kiedy niski poziom estrogenów utrudnia ten naturalny proces, lekarz może zapisać terapię hormonalną i doradzić apteczne preparaty nawilżające z kwasem hialuronowym i witaminą C. Takie środki nawilżające mają jeszcze jedną ważną przewagę nad drogeryjnymi, które mogą uczulać. Lekarka dodaje, że wszelkie podrażnienia, na skutek reakcji alergicznych czy np. po depilacji, są idealnym środowiskiem infekcji i powinny być wyleczone i zagojone, zanim zdecydujesz się na współżycie.

Gdy pojawia się ono...

Jednym z najbardziej naturalnych okresów abstynencji jest ten związany z ciążą (niekoniecznie) i połogiem (obowiązkowo). "Powstrzymywanie się od seksu w czasie ciąży bywa związane z zaleceniami lekarza. Zdarza się jednak, że jest ono konieczne przez dwa-trzy miesiące, a później para i tak nie współżyje w obawie o zdrowie dziecka. Jeśli dodamy do tego okres połogu, to mamy ponad pół roku albo dłużej bez współżycia", wyjaśnia ginekolożka.

Problem może być jeszcze poważniejszy, jeśli dotyczy pary, która długo starała się o dziecko. Czasem takim osobom zaleca się podejmowanie współżycia tylko w czasie owulacji. Z tego powodu przez długi czas traktują seks instrumentalnie, a w czasie ciąży unikają go, bojąc się o dziecko, nawet jeśli nie jest to konieczne.

Powrót do normalnej aktywności jest trudny, intymność i pożądanie trzeba zbudować od nowa. "Inny wariant okołociążowej abstynencji to bolesność pojawiająca się przy stosunku po porodzie. Dotyczy to zarówno sytuacji po porodzie drogami natury, często z nacięciem krocza, jak i po cesarskim cięciu". W takich przypadkach wskazana jest jak najszybsza konsultacja z ginekologiem bo kolejne próby utrwalają zaburzenia i uruchamiają lęk przed bólem. Oczywiście zakładamy, że para nie robi falstartu i nie podejmuje współżycia, zanim dostanie zielone światło od ginekologa, czyli zazwyczaj ok. 6 tygodni po rozwiązaniu.

Zdarza się również, że kobieta, szczególnie po trudnym porodzie, stara się unikać współżycia w obawie przed ponownym zajściem w ciążę. Atmosferę "podgrzewają" czasem pomagający w opiece nad dzieckiem rodzice. Nie chodzi o to, że interesują się współżyciem młodych rodziców. Po prostu ich nadmierna obecność może być źródłem potencjalnych konfliktów, a te trudno będzie w newralgicznym okresie łagodzić namiętnym seksem w sypialni.

Para wpada w błędne koło - kobieta jest przemęczona, on jest odsunięty od opieki nad dzieckiem lub sam boi się, że jej nie podoła. Rodzą się wzajemne frustracje. Lepiej, by wspólnie stawili temu czoło. W takim czasie na wagę złota jest rozmowa z partnerem i spokojne wyrażanie swoich potrzeb.

Bez wielkich oczekiwań

Bardzo wiele złego robi nam w głowach kultura popularna, która zewsząd komunikuje, że każdy seks powinien być nadzwyczajny, ekscytujący i oczywiście zakończony wspólnym orgazmem. Takie oczekiwania trudno spełnić, tym bardziej wtedy, gdy jesteśmy zestresowani ponownym pierwszym razem. Dobrze wiedzieć, że nie musimy być doskonali, a seks bywa różny, czasem bardzo zwyczajny, czasem nudny, ale nawet taki seks to też potrzebna człowiekowi bliskość. Wiele osób wraca do seksu, korzystając z aplikacji randkowych.

"Tu ważna jest świadomość zagrożeń. Moja praktyka wskazuje, że przypominanie o używaniu prezerwatywy jako zabezpieczenia przed zakażeniem chorobami przenoszonymi drogą płciową tylko z pozoru jest oczywistością", mówi ekspertka.

Ale aspekt zabezpieczeń to nie wszystko: "Warto zastanowić się, dlaczego to robię. Jeśli motywacją jest chęć udowodnienia czegoś sobie lub innym, jeśli robię to, bo czuję się samotna, to nie jest dobry znak. Zdecyduj się na ten krok tylko wtedy, jeśli naprawdę tego chcesz", podsumowuje dr Wróbel. W tej dziedzinie pośpiech nigdy nie popłaca.

Maja Handke

GRAZIA 4/2017

Artykuł pochodzi z kategorii: Styl życia

Grazia

Zobacz również

  • Anita Włodarczyk: Miłość? Pomyślę o tym później

    ​Życie poświęciła treningom. Większość roku spędza na zgrupowaniach. Nie ma czasu na partnera i miłość. Anita Włodarczyk, najlepsza na świecie w rzucie młotem. Co dostaje w zamian oprócz złotych... więcej