Można je też przyrządzić bardzo tradycyjnie, tak jak ogórki, pociąć na mniejsze kawałki albo kisić w całości w kamionkowym naczyniu przyciśniętym talerzem i kamieniem - tak jak to robiły nasze babcie i prababcie. Najlepiej nie wypełniać słoika czy kamionki po brzegi, fermentacja to dość wybuchowy proces i potrzebuje trochę przestrzeni, żeby czuła się swobodnie. Radzę eksperymentować z przyprawami, liśćmi i zalewami, to świetna zabawa, choć zdarza się, że domownicy plują najnowszą odsłoną kiszonych jabłek.

Zdjęcie

Kiszone rzodkiewki /Grazia.pl / materiały prasowe
Kiszone rzodkiewki
/Grazia.pl / materiały prasowe

Czas wykonania: 2 tygodnie

 Składniki na 1 słoik: duży pęczek świeżych i jędrnych rzodkiewek,  2-3 plastry korzenia imbiru, kilka plastrów papryczki chili, liść limonki, 2 łyżeczki miodu, łyżki sosu sojowego tamari (bezglutenowego), łyżka octu ryżowego (opcjonalnie)

Reklama

Od rzodkiewek odkrawam liście, myję rzodkiewki dokładnie i umieszczam w słoiku w całości lub przekrojone na połówki. Dodaję przyprawy, miód mieszam z sosem sojowym, octem ryżowym (opcjonalnie) i ciepłą, ale nie gorącą wodą. Mieszanką zalewam rzodkiewki, zakręcam i odstawiam na tydzień lub dwa.

Przepis pochodzi z książki Przepisy na szczęście

Zdjęcie

Przepisy na szczęście /Grazia.pl / materiały prasowe
Przepisy na szczęście
/Grazia.pl / materiały prasowe

 


Artykuł pochodzi z kategorii: Styl życia

Grazia.pl / materiały prasowe

Zobacz również

  • Na ratunek suchej skórze

    W marzeniach jędrna i świetlista, w rzeczywistości – napięta, matowa i z widocznymi zmarszczkami. O tym, w jakie preparaty i zabiegi najlepiej inwestować, by przynieść ulgę suchej skórze,... więcej