To uczucie zna każdy z nas. Cierpimy i nie mamy na nic ochoty. Jeśli taki ból przydarza ci się sporadycznie, masz zepsuty dzień. A jeśli częściej? Z dr n. med. Mirosławą Gałęcką, założycielką poznańskiego Instytutu Mikroekologii, rozmawiamy o tym, co robić, kiedy bóle pojawiają się regularnie.

Zdjęcie

Ból brzucha /©123RF/PICSEL
Ból brzucha
/©123RF/PICSEL

Nawet kiedy brzuch boli często, zazwyczaj dość chaotycznie sięgamy po preparaty dostępne w aptece bez recepty lub babcine metody ziołowe. Trafiamy lepiej lub gorzej, ale nawet jeśli doraźnie czujemy ulgę, to w najlepszym wypadku radzimy sobie z objawami, a nie przyczyną dolegliwości.

Zdiagnozowanie jej może nie być proste, a stawka związana z zaniedbaniami w tej dziedzinie jest naprawdę wysoka. Nawracające bóle brzucha mogą pośrednio wiązać się z depresją, alergiami, problemami skórnymi, a nawet niepłodnością. Wspólnym mianownikiem jest mikroflora jelitowa, czyli bakterie w naszych jelitach. Dr n. med. Mirosława Gałęcka z Instytutu Mikroekologii specjalizującego się właśnie w diagnozowaniu schorzeń, którym towarzyszy m.in. ból brzucha, odkryła przed nami zupełnie inny wymiar tych dolegliwości i ich znaczenia.

Reklama

Ważny układ

Aby zdiagnozować potencjalną chorobę, musimy zrozumieć, że układ pokarmowy odpowiada nie tylko za trawienie oraz wchłanianie składników odżywczych z pożywienia i wydalanie zbędnych substancji. Oprócz spełniania tych funkcji jest istotnym elementem w układzie odpornościowym człowieka, a ponad 3/4 limfocytów działających w naszym organizmie znajduje się właśnie w wyściółce jelita cienkiego.

Jakby tego było mało, układ pokarmowy ma nawet własny system nerwowy, nazywany przez niektórych drugim mózgiem. Już te informacje powodują, że możemy na układ pokarmowy i tzw. brzuch spojrzeć zupełnie innym okiem. Coś z tych prawd zawiera się oczywiście w znanych od lat powiedzeniach "Jesteś tym, co jesz" czy "Jedzenie powinno być lekiem", ale nie do końca, bo jednak dotyczą one zbawiennej mocy pożywienia, a nie właściwości układu pokarmowego.

Zresztą, o ile nauczyliśmy się mówić o jedzeniu w kontekście zdrowia, o tyle tematy takie jak wydalanie, zaparcia czy wzdęcia wciąż pozostają pewnym tabu. Owszem, słyszy się o nich w telewizyjnych reklamach, ale nie są tematem przyjacielskich konwersacji. Bywa, że chroniczne bóle brzucha traktujemy jako coś oczywistego. Często dzieje się tak dlatego, że cierpi z ich powodu także część rodziny.

W takim wypadku uważamy po prostu, że tak musi być i znosimy je, często latami, na chybił trafił lecząc objawy. Sięgamy raczej po nowości z reklam, a nie porady specjalisty. Niesłusznie.

Na początek analiza

Kiedy do naszego instytutu trafia pacjent, staramy się przeprowadzić szeroki wywiad na temat jego stylu odżywiania się i trybu życia, przede wszystkim pod kątem narażenia na stres oraz rodzaju odczuwanych dolegliwości. Potem następuje najważniejszy element: diagnostyka mikroflory jelitowej, na którą składają się żyjące w jelitach bakterie i grzyby.

Na podstawie badania dobierana jest celowana probiotykoterapia", wyjaśnia dr Mirosława Gałęcka i precyzuje: "Powszechnie używane określenie »mikroflora« nie jest najbardziej odpowiednie - w końcu każdy wie, że flora to rośliny. Znaczenie bardziej poprawne jest stosowanie terminu »mikrobiota«, oznaczającego wszystkie mikroorganizmy w danym środowisku.

 Wymiennie można używać także pojęcia mikrobiom - w nim zawiera się również zespół wszystkich genów mikroorganizmów, a one istotnie wpływają na pacjenta". Właśnie ten zespół mikroorganizmów staje się w naszym ciele koordynatorem całego układu odpornościowego i równowagi organizmu. "Odpowiednią kombinację mikroorganizmów dostajemy w czasie porodu fizjologicznego z pochwy matki i to właśnie ten pakiet programuje rozwój układu odpornościowego w czasie pierwszych 1000 dni od poczęcia - zdaniem specjalistów najważniejszych dla późniejszej odporności człowieka", wyjaśnia ekspertka.

Dlatego właśnie poród fizjologiczny znajduje się na liście czynników wpływających na zdrowie jelit. W czasie cesarskiego cięcia (a te są bardzo często wykonywane bez wskazań medycznych "na żądanie") sama procedura - ominięcie pochwy matki - oraz stosowane przy zabiegu antybiotyki wpływają niekorzystnie na mikroflorę jelitową.

A właśnie zubożenie jej na tym etapie rozwoju ma wpływ na występowanie w późniejszym wieku astmy, otyłości, alergii czy cukrzycy typu 1. Poród fizjologiczny ma oczywiście zbawienny wpływ na organizm, pod warunkiem że rodząca matka sama jest zdrowa. Nie jest on także jedynym czynnikiem istotnym dla zdrowia mikrobioty. Kolejnym jest karmienie piersią oraz umiejętne rozszerzanie diety dziecka. "Na tym etapie pojawia się wiele błędów, takich jak podawanie pokarmów wysoko przetworzonych czy niewystarczającej ilości wody.

Fatalne jest zastępowanie jej popularnymi wodami smakowymi, bo te są również źródłem cukru. A właśnie cukier w diecie wpływa źle na mikroflorę jelitową", tłumaczy dr Gałęcka.

" Złe jest to, że dzieci przyjmują nawet 2 kilogramy cukru miesięcznie z samych produktów pozornie niesłodzonych, takich właśnie jak wspomniane wody smakowe. Ale w tej grupie jest też przetworzona żywność, np. parówki czy dosładzane jogurty smakowe. Cukier czai się wszędzie, także w żywności mającej teoretycznie słony smak. Nie poradzimy sobie z tym bez nawyku czytania etykiet".

Centrum sterowania

Na czym polega bezcenny wpływ mikrobiomu na nasz organizm? "Pojęciem, które jest ważne do wyjaśnienia, jest system GALT (z angielskiego gut-associated lymphoid tissue), czyli tkanka limfatyczna występująca w obrębie przewodu pokarmowego, i to właśnie w śluzówce układu pokarmowego kryje się wspomniane wcześniej 3/4 naszej odporności", mówi dr Gałęcka. To z tego miejsca prozdrowotne bakterie jelitowe, kontaktując się z GALT sterują naszą odpornością. To jednak nie koniec pozytywnych właściwości naszej mikrobioty jelitowej.

Bakterie przewodu pokarmowego pełnią także funkcję ochronną. Sprawiają one, że patogenne bakterie lub grzyby nie mogą przyczepić się do śluzówki jelita, a tym samym uniemożliwiają im kolonizację. Kolejna istotna funkcja to produkcja witamin z grupy B, K oraz kwasu foliowego. Niektóre bakterie wpływają bezpośrednio na funkcje układu pokarmowego czuwając nad wchłanianiem odpowiednich substancji, a także produkując enzymy trawienne.

Bakterie jelitowe są także ważnym elementem bariery jelitowej, która decyduje, co z naszego przewodu pokarmowego przenika do układu krążenia. Dodajmy, że to właśnie układ pokarmowy, a nie skóra jest największą powierzchnią kontaktu naszego ciala ze światem zewnętrznym. W przypadku zaburzeń w miekroflorze jelitowej uszczelnianie bariery jelitowej za pomocą odpowiednich probiotyków jest bardzo istotne, ponieważ jej nadmierna przesiąkliwość może być jedną z przyczyn występowania chorób autoimmunologicznych i cywilizacyjnych.

Jak bardzo to zadanie jest skomplikowane i wymagające, mogą uświadomić nam liczby: podczas gdy powierzchnia ludzkiej skóry (uznawanej za podstawową barierę ochronną organizmu) wynosi około 2 m, to powierzchnia przewodu pokarmowego aż 400 m! Niedobór dobrych bakterii powoduje, że bariera ochronna się rozszczelnia i do organizmu przenikają z jelit elementy niepożądane.

Specjaliści coraz częściej przyglądają się powiązaniu pomiędzy mózgiem a jelitami, te ostatnie nazywając drugim mózgiem. Bardzo istotnym elementem układu komunikacji pomiędzy naszymi dwoma "mózgami" jest nerw błędny, który służy do transportowania różnych substancji, np. serotoniny (hormonu szczęścia), także produkowanej w jelitach. Ta wiedza pozwala też zrozumieć "emocjonalne" reagowanie naszego brzucha, takie jak biegunka przed egzaminem czy "motyle", kiedy się zakochujemy.

Fatalna wrażliwość

Jedną z najczęstszych przypadłości związanych z układem pokarmowym jest tzw. zespół jelita drażliwego. Według różnych danych choroba ta dotyka od 17 do 30 procent populacji, a po pomoc lekarza się ga niestety zaledwie 5 procent pacjentów. 

Jakie są objawy? To bóle brzucha, wzdęcia oraz naprzemiennie pojawiające się bie gunki i zaparcia. Objawy mogą pojawiać się w różych proporcjach i w różnym natężeniu. Kiedy mówimy o tej chorobie, najważniejsze jest jednak, że opisane dolegliwości fizyczne wyraźnie wpływają również na zdrowie psychiczne. Powodują obniżenie nastroju i trudności w codziennym funkcjonowaniu. O tym zespole mówi się, kiedy zaburzenia występują przez okres co najmniej trzech miesięcy. Częściej z powodu zespołu jelita nadwrażliwego cierpią kobiety (70% osób dotkniętych tą chorobą), a także osoby z grupy wiekowej 30- i 40-latków. Badania dotyczące przyczyn występowania tej choroby wciąż trwają. Mówi się o podłożu genetycznym, psychicznym, ale także coraz częściej wspomina się rolę zaburzeń mikroflory jelitowej. Intensywnie analizuje się też wpływ niektórych pokarmów na wystąpienie zespołu jelita drażliwego. Na liście podejrzanych pojawiają się produkty pszenne, mleko i tłuste potrawy.

Bardzo istotne są też czynniki psychiczne i stres. Nawet jeśli pierwotna przyczyna zespołu jelita drażliwego była inna, złe samopoczucie pojawia się po jakimś czasie trwania choroby, bo w istotny sposób wpływa ona na psychikę i często utrudnia kontakty z otoczeniem.

"Wielu pacjentów instytutu to właśnie osoby borykające się z tą dolegliwością. Podobnie jak inne osoby szukające tu pomocy, po badaniu mikrobioty otrzymują wskazania dotyczące diety oraz przyjmowania określonych, indywidualnie dobranych probiotyków", wyjaśnia dr Gałęcka.

Garść zasad

Na niektóre czynniki związane ze zdrowiem jelit wpływu nie mamy, np. pakiet genetyczny czy formę przyjścia na świat. Wiele jest jednak w naszych rękach. Możemy dużo zrobić dla naszej mikroflory i jelit. Warto unikać produktów wysokoprzetworzonych, sięgać za to po te bogate w błonnik (płatki owsiane, jęczmień, otręby, czerwone owoce, jabłka, warzywa, np. marchew, dynię, oraz wszelkie produkty pełnoziarniste).

Dla naszego układu pokarmowego wskazane jest ograniczanie stresu. Nie pomaga palenie papierosów, nadużywanie alkoholu ani przebywanie w zanieczyszczonym środowisku. A kiedy ból brzucha jest tak silny, że dosłownie się zwijasz, nie wahaj się i natychmiast konsultuj się z lekarzem, bo może to wskazywać na zapalenie wyrostka robaczkowego, poważną infekcję czy zatrucie salmonellą - to wszystko wymaga natychmiastowej interwencji. Kiedy boli lżej, też szukaj pomocy specjalisty - nie warto się męczyć. Można znaleźć odpowiednie dla siebie rozwiązanie i poczuć się wreszcie dobrze.

Maja Handke

GRAZIA 10/2017

Artykuł pochodzi z kategorii: Styl życia

Grazia

Zobacz również

  • Bądź piękna, zrób to sama!

    Najprościej wybrać kosmetyk z drogerii albo apteki, ale przecież można go też zrobić samodzielnie. Będzie dużo tańszy, ekologiczny i bez składników, które mogą podrażnić skórę. O zaletach takiej... więcej