Z setek makijaży z wybiegów wybraliśmy sześć pomysłów na wieczór, które nie tylko zachwycają oryginalną formą, ale i w wyjątkowy sposób podkreślają piękno kobiecych oczu.

Zdjęcie

Elisabetta Frenchi /East News/ Zeppelin
Elisabetta Frenchi
/East News/ Zeppelin

Szlachetny duet

Turkusowy błękit i złoto to świetne, oparte na kontraście, zestawienie kolorystyczne. W tej wersji zgodnie z trendami wykorzystano brokat, ale można też zastąpić go pigmentem albo prasowanym cieniem. Jeśli używasz sypkich produktów, najważniejsze jest, aby nałożyć na powieki bazę, która je utrzyma. Może to być też kremowy cień lub cieliste cienie w sztyfcie.

Ułatwieniem jest fakt, że produktów nie musisz nakładać bardzo precyzyjnie. Efekt końcowy możesz wzmocnić czarną kredką w linii wodnej oczu i mocno wytuszowanymi rzęsami. Kości policzkowe zaznacz delikatnie bronzerem, a na usta nałóż pomadkę lub błyszczyk w cielistym odcieniu.

Reklama

Zdjęcie

John Richmond /East News/ Zeppelin
John Richmond
/East News/ Zeppelin

Obsypana kruszcem

Złoto to świetny i śmiały wybór na wieczór, szczególnie w wyrafinowanym zestawieniu z burgundem na ustach. Drobne kryształki Swarovskiego możesz kupić w internecie. Nakleisz je klejem do brokatu marki Kryolan lub preparatem Duraline Inglot.

Ten makijaż możesz z powodzeniem zaadaptować do swoich potrzeb i brokatowe, opalizujące elementy użyć jedynie w linii rzęs bądź też w wewnętrznych kącikach oczu. Efekt będzie subtelniejszy. Koniecznie bardzo mocno wytuszuj rzęsy czarną maskarą.

Zdjęcie

Roberto Cavalli /East News/ Zeppelin
Roberto Cavalli
/East News/ Zeppelin

Kawowy koktail

Brązowe smoky eye wykonane jakby od niechcenia wygląda bardzo rockowo i efektownie. W nieco delikatniejszej i bardziej dopracowanej wersji nadaje się także na co dzień. Brązowy cień rozcierasz na całej powiece, a ciemnobrązową lub czarną kredką podkreślasz linie dolnych i górnych rzęs.

Warto ją rozetrzeć, aby płynnie połączyła się z cieniem. Jeśli chcesz mocniejszego efektu, tą samą kredką zaznacz linię wodną oczu. Reszta makijażu powinna być zdecydowanie stonowana.

Zdjęcie

Cividini /East News/ Zeppelin
Cividini
/East News/ Zeppelin

Z cennym akcentem

To piękne zestawienie fioletów i miedzi możesz nosić nie tylko na wieczór, a wtedy cień nie musi być tak lśniący jak w wersji z wybiegu, ale np. kremowy. Ważny jest za to sposób rozmieszczenia cienia. Zaznaczono nim tylko górną powiekę, bo nawet odrobina poniżej dolnej linii rzęs nadałaby twarzy zmęczony wygląd.

Miedziany akcent w kącikach oczu można podkreślić cieniem lub brokatem. Dzięki niemu oczy będą rozświetlone.

Zdjęcie

DSquared2 /East News/ Zeppelin
DSquared2
/East News/ Zeppelin

Zanurzona w czerni

Graficzne smoky eye to mocny, monochromatyczny akcent wymagający wyraźnego konturu i nasyconego koloru. Taki efekt najlepiej osiągnąć, łącząc cienie lub eyeliner w kremie czy też żelu z prasowanym cieniem. Wilgotnym kosmetykiem malujesz pożądany kształt i wypełniasz dokładnie powierzchnię powieki.

Dopiero na taką bazę nakładasz zwykłe cienie. Ta metoda gwarantuje intensywność i trwałość makijażu. Na koniec wytuszuj rzęsy, a na usta nałóż cielistą lub bladoróżową pomadkę.

Zdjęcie

Giambatista Valli /East News/ Zeppelin
Giambatista Valli
/East News/ Zeppelin

Inna lśniąca kreska

Świetlista kreska pod linią rzęs to najnowocześniejszy makijaż, który wybraliśmy. Pięknie podkreśla spojrzenie, ale wymaga pewnej odwagi. Podstawą tego makijażu jest doskonale rozświetlona, promienna cera oraz idealnie wyregulowane i zadbane brwi, koniecznie podkreślone woskiem i cieniem.

Kreska wykonana eyelinerem w nietypowym miejscu może być w różnych tonacjach kolorystycznych - od srebra, przez błękit i morską zieleń, po złoto.

Maja Handke

GRAZIA 12/2016


Artykuł pochodzi z kategorii: Uroda

Grazia

Zobacz również

  • Nareszcie mam czas. Jak dobrze żyć w epoce nadmiaru

    Dziś wiele osób tkwi w nieustającym rozdarciu pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Epoka nadmiaru to napięte harmonogramy, zbyt duża ilość zadań do wykonania oraz ogrom informacji do przyswojenia. W... więcej