Wrażliwa skóra wokół oczu potrafi bezlitośnie wyeksponować zmęczenie i postarzyć. Wszystko przez cienie i opuchlizny. Sprawdzam, jak może pomóc medycyna, co zdziałają kosmetyki i jak zakamuflować problem makijażem.

Zdjęcie

Cienie występują u osób z cienką, płytko unaczynioną skórą - wyjaśnia dermatolog dr Aleksandra Jagielska. /©123RF/PICSEL
Cienie występują u osób z cienką, płytko unaczynioną skórą - wyjaśnia dermatolog dr Aleksandra Jagielska.
/©123RF/PICSEL

O tym, jak ważny jest dla nas wygląd oczu, świadczą najlepiej doświadczenia firm oferujących kolorowe kosmetyki. Makijaż kręci się właśnie wokół pięknego spojrzenia - maskary są najczęściej sprzedawanym produktem i bazą niemal każdej kosmetyczki. Popularnością cieszą się zabiegi przedłużania i zagęszczania rzęs. Ale te wysiłki nieraz niweczy to, co dzieje się pod oczami.

Sińce i opuchlizna niektórym z nas towarzyszą od młodego wieku, ale z biegiem lat zmagają się z nimi niemal wszystkie kobiety. "Cienie występują u osób z cienką, płytko unaczynioną skórą", wyjaśnia dermatolog dr Aleksandra Jagielska. "Efekt zasinienia dają naczynia prześwitujące przez skórę. U osób o ciemnej karnacji w miarę upływu lat i pogorszenia mikrokrążenia w tej okolicy może odkładać się barwnik - melanina. To pogłębia niekorzystny efekt".

Reklama

Z kolei w przypadku opuchnięć i tzw. worków pod oczami olbrzymią rolę odgrywa genetyka. "Najczęściej u osób z tym problemem mamy do czynienia z występowaniem tzw. przepukliny dolnej powieki. Początkowo jest schowana w obrębie oczodołu, ale z wiekiem mikrokrążenie pogarsza się, co prowadzi do zastoju limfy i utrudnia odprowadzanie toksyn. Osłabia się też elastyczność skóry. Przestrzeń przepełnia się komórkami tłuszczowymi i uwypukla coraz bardziej w postaci nieestetycznych woreczków", wyjaśnia dr Jagielska i radzi, by przy tego typu dolegliwościach dbać o wysypianie się, prawidłową dietę, ograniczyć ciężkostrawne pokarmy, sól i alkohol.

Medycyna estetyczna jest w stanie zaradzić obu problemom. W przypadku cieni stosuje się ostrzykiwanie żelem na bazie kwasu hialuronowego. Żel w kontrolowany sposób chłonie wodę i układa się w jednorodną formę płaszcza, przykrywając ciemny obszar pod oczami. To rozwiązanie stosuje się, kiedy efekt zasinienia nie jest skutkiem zmian pigmentacyjnych, a pod oczami nie występują worki i zastoje limfatyczne. Koszt takiego zabiegu to ok. 1000 zł. Leczenie wyraźnej przypukliny pod oczami, czyli tzw. worków, jest bardziej skomplikowane.

"W przypadku bardzo widocznej przepukliny poleca się zabieg chirurgiczny polegający na nacięciu skóry wzdłuż granicy dolnych powiek. Ta metoda daje bardzo dobry efekt", wyjaśnia lekarka. "Przy mniejszej przepuklinie stosuje się metody nieinwazyjne. Najpierw używa się lasera frakcyjnego, by przebudować skórę, poprawić jej jędrność i gęstość. Dzięki mikrouszkodzeniom w skórze namnażają się komórki białka, czyli kolagenu, co skutkuje poprawą napięcia skóry i jej wygładzeniem", tłumaczy dr Jagielska.

Należy wykonać serię 3-4 zabiegów w miesięcznych odstępach (cena jednego to ok. 500 zł). Najlepiej laseroterapię uzupełnić zabiegami mezoterapii preparatami przeznaczonymi dla tej okolicy, zawierającymi np. kwas hialuronowy. Takich zabiegów wykonujemy 3-4 w serii (cena ok. 500 zł za zabieg). Jeśli borykasz się z problemem cieni i opuchlizny, wybieraj kremy pod oczy, maski i kuracje w płatkach z witaminą C, która działa rozjaśniająco i hamuje działanie wolnych rodników. Ten składnik dodatkowo chroni też włókna kolagenu, więc działa przeciwstarzeniowo. Pomocna jest też kofeina, bo usprawnia mikrokrążenie i zapobiega zastojowi limfy. Podobnie działa wyciag z ruszczyka i zielonej herbaty. Witamina E nawilża, a peptydy ujędrniają skórę.

Kamuflaż doskonały

Odpowiednio dobrane korektory zapewnią świetne krycie. Przed makijażem warto zastosować "babcine" metody, czyli okład z kostek lodu lub przyłożenie do opuchlizny chłodnej, srebrnej łyżeczki. Korektorów jest mnóstwo i różnią się konsystencją oraz właściwościami. Główny podział to: kremowe, kompaktowe i płynne. Krycie nie zależy tylko od konsystencji, ale też od zawartości pigmentów i pudru. O to, jak wybrać i aplikować korektor, aby zatuszować cienie, zapytałam Magdę Atkins, główną wizażystkę marki Bobbi Brown w Polsce. "Najpierw nakładamy krem nawilżający. Potem podkład, a później korektor o dwa tony jaśniejszy od podkładu.

Jeśli cienie są bardzo ciemne, trzeba użyć nie jednego, ale dwóch korektorów. Przy zaciemnieniach różowo-fioletowych jako neutralizującą bazę wybierz róż, przy czerwieni i szarości baza powinna mieć odcień brzoskwiniowy." Korektory nakładaj pędzelkiem, a potem rozetrzyj opuszkami palców, a nie gąbką, bo zetrze produkt. Dla skóry dojrzałej najlepszy będzie korektor o konsystencji kremowej, który nie osadza się w zmarszczkach.

"Jeśli koniecznie chcesz nałożyć puder, wybierz transparentny lub rozświetlający, najlepiej z dodatkiem kwasu hialuronowego, który dodatkowo wygładza", mówi makijażystka. Jeśli pod okiem widnieje opuchlizna, można nałożyć o ton jaśniejszy korektor pod wewnętrznym i zewnętrznym kącikiem oka. Dzięki temu "poduszka" optycznie cofnie się i stopi z otoczeniem. Istotne są też inne elementy makijażu.

Magda Atkins radzi, by nie wybierać na powieki koloru cieni pod oczami, bo je uwydatnią. Lepiej zrezygnować z tuszowania dolnych rzęs oraz z koloru pod dolną linią rzęs. "Podkreśl powiekę odcieniami cielistymi, zrób klasyczną kreskę czy nawet smoky eye - oczywiście pod warunkiem zatuszowania niedoskonałości pod oczami". Spektakularne "korektorskie" wpadki zaliczają gwiazdy, które na zdjęciach wyglądają czasem, jakby posypano im oczy mąką. Unikniemy tych wpadek, robiąc makijaż w dobrym świetle. A jeśli już przydarzy nam się niefortunne nałożenie korektora, to przynajmniej nie dowie się o tym cały świat. Na szczęście.

Maja Handke

GRAZIA 4/2017

Artykuł pochodzi z kategorii: Uroda

Grazia

Zobacz również

  • Kobiety rządzą światem

    Michał Żurawski, pierwszy macho polskiego kina. Tak się przynajmniej wydawało po programie „Azja Express”, gdzie w sposób mało wybredny wypowiadał się na temat kobiet. Dzisiaj twierdzi, że to... więcej